Kolor ścian w salonie - jakie są modne barwy w tym sezonie?

W kulturze Japonii istnieje rytuał, zwący się Shinrin-yoku. Jego nazwę, można przetłumaczyć jako "leśna kąpiel", co nawiązuje do jego przebiegu. Jest to nic innego, jak długi, nieśpieszny spacer po lesie, podczas którego wędrowca spędza czas w ciszy i skupieniu na tym, co widoczne, słyszalne i wyczuwalne. Doświadczenie to przypomina "zanurzenie się" w naturalnym otoczeniu, z dala od zgiełku cywilizacji. Japończycy wierzą, iż Shinrin-yoku to nie tylko sposób na relaks, ale i namiastka terapii oraz czynność przedłużająca życie.

Kolory spotykane w naturze, nigdy nie wychodzą z mody. Podczas najbliższego remontu czy odświeżenia salonu, warto pomyśleć o roślinach, zamiast o piasku, ziemi czy zachodzącym Słońcu. W tym roku, za sprawą inspiracji japońskim rytuałem, zielony jest wiodącym trendem w urządzaniu wnętrz. Nie po raz pierwszy, na ścianach królować będą energetyczna limonka, czy pastelowa mięta, chociaż zyskają one nowych konkurentów do walki o modowy tron. Tą konkurencją, będą w tym sezonie odcień szałwiowy, czyli jasna, pastelowa zieleń z nutą szarości oraz barwa mchu - ciemna, nasycona i wilgotna. Oprócz "gry w zielone", warto zwrócić uwagę na kolory takie jak: liliowy, migdałowy, jagodowy, orzechowy, cynamonowy i miedziany.
Pokój dzienny, czyli salon, powinien, kolorystyką oraz wystrojem, przynosić ukojenie po ciężkim dniu pracy i nauki. Naturalne barwy, zawsze sprawdzają się w tej roli, ponieważ emanują harmonijnością i prostotą, wyciszają oraz wprawiają człowieka w stan relaksacji.
 

Czego użyć zamiast farby, by ściany były ozdobą salonu?


Od kilku lat pojedynczy, ceglany mur utrzymuje się na szczycie trendów wnętrzarskich. Najnowszą propozycją designerską jest pokrycie go czarną farbą. To rozwiązanie świetnie wygląda szczególnie w dużych salonach. Dodaje im głębi i charakteru, nie pomniejszając ich ani nie sprawiając, że wywierają przytłaczające wrażenie.
 

Kolejny silnie utrzymujący się trend to surowy beton. Powoli w łaski wkrada się spiek kwarcowy, czyli kompozyt spotykany dotychczas głównie w formie płyt kuchennych. Jego skład to głównie granit oraz kwarc, co czyni go bardzo twardym, odpornym na zarysowania oraz zabrudzenia rozwiązaniem, przypominającym naturalny kamień.
 

Boazeria staje się ponownie coraz popularniejszym sposobem ozdabiania ścian, chociaż w nieco innej odsłonie. Zamiast drewnianych powierzchni, które pamiętamy z mieszkań oraz domów rodziców lub dziadków, współczesna boazeria składa się z szerszych desek. Kładzie się je poziomo lub ukośnie. Wersja angielska, zakłada użycie paneli zamiast desek, najczęściej w jasnych odcieniach lub bieli. Układa się je w duże, wklęsłe lub wypukłe kwadraty. Można pokryć nimi całą powierzchnię ściany, chociaż ciekawy efekt wizualny osiąga się, umieszczając panele na dole ściany, w formie lamperii.
 

Dotychczas wymienione materiały nie są jednak jedynymi, jakie mogą przyozdabiać salon. W tej roli świetnie sprawdzi się zarówno płyta MDF, panele PCV lub korek. Oryginalne, pojedyncze płyty, umieszczone na jednej ścianie, można podświetlić od dołu. Kwarcowy tynk dekoracyjny, stiuk wapienny, tapeta lub fototapeta również są wartymi przemyślenia rozwiązaniami.
 

Wywierającym wrażenie, choć nieco ekstrawaganckim sposobem na ozdobienie ścian salonu, jest stal kortenowska w formie paneli, pokryta patyną, która pozwala uzyskać lekko połyskujący rdzawy kolor. To świetne rozwiązanie do salonu w stylu industrialnym! Innym, wyjątkowym, zdobywającym coraz większą rzeszę miłośników, sposobem na dekorację są panele 3D, umożliwiające efekt ruchu. To jeden ze wschodzących trendów we wnętrzarstwie w 2017 roku!
 

Scarletopus.com, to brytyjski blog. Traktuje o designie, oraz niezwykle celnie przewiduje nadchodzącą modę w wykończeniach wnętrz. Jako jedno z ciekawszych zjawisk, opisuje "analogue workshop", czyli "warsztat analogowy". Co kryje się pod tą intrygującą nazwą? "Warsztat analogowy" to powrót do świata fizycznego, zainteresowanie przedmiotami wytworzonymi przez ludzkie dłonie, cyfrowy odwyk. We wnętrzarstwie oznacza koncentrację na przeznaczeniu oraz funkcjonalności danego elementu. Ściany w salonie mogą posiadać prosty, szary kolor, lub ciasteczkowy brąz. Są to barwy praktyczne, dające schronienie przed światem oraz ciepło. Jedną ze ścian warto pokryć korkiem lub sklejką.

Wykończenie ściany z kominkiem.

Ściany z kominkiem to miejsce wyjątkowe, co upoważnia nas do specjalnego traktowania go. Bardzo dobrym wyborem, będzie użycie na tej części salonu przełamania kolorystycznego, szczególnie, jeśli użyjemy takiego, które podkreśli ciepłe, barwy płomieni. Niezastąpienie sprawdzają się: kontrastowy niebieski oraz zielony, brąz, czerń, biel oraz szarość. Ściana kominkowa narażona jest, bardziej niż inne, na zabrudzenia, kurz oraz osady z sadzy, stąd warto wybrać do jej pomalowania farb specjalnie do tego celu przeznaczonych. Są one odporne na temperaturę oraz częste przemywanie na mokro.
 

Jeśli zależy nam na tym, by ściana z kominkiem wyróżniała się nie tylko barwą, ale i fakturą, warto wyłożyć ją cegłami lub imitującym je klinkierem. Dobrym pomysłem wykończeniowym będzie także naturalny kamień, który przy okazji jest materiałem najbardziej odpornym na uszkodzenia mechaniczne oraz temperaturę. Granit lub marmur prezentują się niebywale, jednak są również bardzo kosztownym rozwiązaniem. W minimalistycznych wnętrzach sprawdzi się surowy beton, zaś w rustykalnych - kafle kominkowe i płytki gresowe.
 

Wybór barw, sprawdzających się w salonie - 12 pomocnych wskazówek:

Ciemne kolory nie sprawdzają się w małych wnętrzach, ponieważ mogą oddziaływać przytłaczająco. Jasne zaś, optycznie powiększają pomieszczenie. To fakty, które są niepodważalne. Co jednak z mniej powszechnymi rozwiązaniami?

  1. Biel, wbrew przekonaniu większości, jest dość praktyczna - w razie pojawienia się niemożliwego do usunięcia zabrudzenia, ścianę można przemalować.

  2. W celu ożywienia wnętrza, warto połączyć zimne i ciepłe barwy.

  3. Zastosowanie odmiennych barw sprawdzi się dobrze, o ile zachowamy zasadę, która mówi o tym, że jedna barwa powinna przeważać przynajmniej w stosunku 3:1. Ewentualną opcją jest także zastosowanie 70% udziału odcienia bazowego, 20% uzupełniającego i 10% kontrastowego,

  4. Powierzchnia ściany wpływa na odbiór wizualny znajdującego się na niej koloru. I tak ta sama farba użyta na powierzchni polerowanej będzie sprawiała wrażenie chłodniejszej, a na matowej - cieplejszej. Chropowata faktura - przyciemnia, zaś gładka - rozjaśnia.

  5. Zbyt intensywny odcień farby będącej na ścianie, można złagodzić pomalowaniem jej farbą podkładową.

  6. Przy użyciu kilku kolorów w jednym wnętrzu, warto zadbać o to, by posiadały one ten sam stopień nasycenia.

  7. Niebieski oraz zielony kolor, włączając w to ich odcienie, może nie być najlepszym wyborem w salonach, których okna wychodzą na wschód lub północ - istnieje ryzyko, że stworzą one w pomieszczeniu ponury nastrój.

  8. Farby alkidowe charakteryzują się nieco żółtawym odcieniem, zaś akrylowe - niebieskawym.

  9. Warto pamiętać, iż kolory przedstawione we wzorniku, nieco inaczej wyglądają na ścianach. Barwy jasne wydają się jaśniejsze, zaś ciemne - ciemniejsze oraz bardziej nasycone.

  10. Zwróć uwagę na światło. Jeśli przeważa chłodne - użyj barw ciepłych. Jeśli ciepłe - użyj barw chłodnych.

  11. Teorie psychologiczne traktujące o wpływie barw na zdrowie oraz samopoczucie nie są zbyt użyteczne oraz miarodajne, ponieważ liczy się również stopień nasłonecznienia, kolory dodatków, a nawet samo nasycenie oraz temperatura barwy.

  12. Przy wyborze kolorów warto posiłkować się aplikacjami takimi jak : Color Hunter, Adobe Color, Design Seeds, Colourlovers.